Hortiterapia dla duszy
- jak ogrodnictwo przywraca spokój oraz harmonię.
Ogrodnictwo jest jednym z najprostszych sposobów na osobisty kontakt z przyrodą.
Hortiterapia, czyli terapeutyczne wykorzystanie ogrodnictwa, pokazuje, że relacja z roślinami realnie wpływa na naszą psychikę: redukuje stres, wspiera uważność i pomaga odzyskać spokój.
Wszystko czego potrzebujesz, by zacząć – już masz.
Czasem wystarczy jedna roślina. I rośnie zmiana.
Zapraszam Cię – posadź ją dzisiaj.
Na parapecie, na balkonie, w Twoim ogródku. Nawet jeżeli rosną tam już inne.
Wybierz sadzonkę, która cię przyciąga, niejako woła. Czujesz, że jest Twoja.
Niech towarzyszy Ci każdego dnia. Obserwuj ją, ćwicz z nią uważność, korzystaj z relaksacyjnego wpływu. Ona jest Twoim towarzyszem.
Uprawianie nawet najmniejszego ogrodu jest wszechstronnie dobroczynne.
Jak Ty i ja możemy wykorzystać te wiedzę?
Ogrodnictwo (to hobbystyczne oczywiście) jest dostępne w życiu codziennym, jest łatwe i tanie.
Jak to działa? Co przynosi korzyści?
Ogród, nawet najmniejszy, zawierający się w jednej doniczce, musi mieć opiekuna – Ciebie. Stwarzasz miejsce w które jesteś zaangażowany, troszczysz się o nie. Kreujesz bezpieczną, własną przestrzeń.
Ogrodnictwo prowokuje do nabywania wiedzy. Rozwija naszą ciekawość świata. Doświadczamy różnych strat, porażek, rozczarowania, plagi ślimaków, efektów suszy. Wyciągamy wnioski, starając się jak najlepiej chronić i troszczyć się o rośliny.
Rosną nasze umiejętności i kompetencje. To techniczna strona.
Mnie bardziej kusi to, co nienamacalne. To wszystko co prawdziwe w odniesieniu do roślin, sprawdza się także w odniesieniu do nas samych… Pociągają mnie metafory.
W ogrodnictwie wszystko ma swój czas. Obowiązuje rytuał powtarzania – życie przyrody osadzone jest w cyklach. Uczestniczymy w procesach narodzin, rozwoju i umierania, a z nimi doświadczamy uczuć – entuzjazmu, fascynacji, potem straty i żałoby.
Nie można niczego odłożyć na później, nie da się nic przyspieszyć.
Kusi prostota relacji z roślinami. Rosną, a Ty masz wpływ na ich dobrostan. Okazujesz troskliwość. Wykonywane czynności mają sens. Wkładasz wysiłek, by coś wyrosło. I rośnie.
Ogrodnictwo zmienia bierność w aktywność. Pobudza.
Spędzanie czasu w naturze budzi w nas tę część, która poszukuje więzi, łączności.
Zaciszność świata roślin otula, chroni przed niepokojami świata. Można odpocząć od nieustannej czujności, dopuścić do siebie nowe doświadczenia.
Nadawanie kształtu fragmentowi rzeczywistości jest inspirujące.
Siła i moc maleńkiego nasiona daje obraz możliwości, budzi nadzieję.
Tworzysz relację z małą sadzonkę, dorosłym drzewem.
Kwiaty są urzekające. Obserwujemy wzajemność ich relacji z owadami. Poprzez zapach oferują całodobową aromaterapię. Kwiat jest obietnicą nagrody w postaci owocu.
Każda roślina wzrasta, rozkwita, rozmnaża się, przemija. Przemienia się w coś innego.
Jak życie każdego z nas.
Pokazuje nam aspekt seksualny życia – płodności, wypełniania swego przeznaczenia.
Jest o zapuszczaniu korzeni. O przynależności do jakiegoś miejsca. O poczuciu wspólnoty, współzależności, która karmi, chroni.
Hodowanie roślin pozwala otworzyć się na życie.
Praca fizyczna w ogrodzie wpływa na uspokojenie emocji. Łagodne dźwięki – szumy, szelesty, odgłosy ptaków, kołyszą. Niebieski i zielony kolor działają kojąco. Po kilkunastu minutach całe ciało odpręża się, głębiej oddychasz, odczuwasz radość, wdzięczność.
Otoczenie roślin sprzyja stanowi uważności – to w nim umysł wycisza pęd napierających myśli. Dostrzegasz coraz nowe detale, więcej szczegółów niż kiedykolwiek byś przypuszczał.
Stres znika niezauważalnie. Praca i pobyt w ogrodzie sprzyjają medytacji.
Zbiory w ogrodzie to czas radości i wdzięczności. Oto przed Tobą efekt Twoich starań. Czas obfitości. Są namacalnym dowodem na to, że człowiek potrafi dokonać zmiany. Ma wpływ i może być sprawczy w delikatny sposób.
Ogród pociąga mnie od lat. Zawsze coś sadzę, każdego roku, choćby kilka ziaren słonecznika, zioła, ziemniaki (jeśli masz choćby jedną doniczkę – spróbuj – w jesieni zachwycisz się smakiem).
Dlatego jeszcze raz zapraszam Cię, teraz – dziś, jutro – posadź roślinę, załóż swój ogród.
Dokonaj zmiany.
Opowiedz o tym.
Zaproś znajomych. Chcę żeby było nas jak najwięcej!
Jestem ciekawa, co z tego wyrośnie!
PS.1
Hortiterapia to metoda leczenia wykorzystująca ogrodnictwo.
Korzystają z niej osoby w zaburzeniach psychicznych takich jak depresja, PTSD (np. przyszpitalne ogrody, ogrodnicze warsztaty terapii zajęciowej). Istnieją grupy wsparcia, korzystające ze wspólnego ogródkowania, np. zrzeszające osoby zmagające się z wypaleniem zawodowym, rodzicielskim.
Realizowane są programy ogrodnicze w więzieniach, ośrodkach odwykowych, ośrodkach młodzieżowych o charakterze resocjalizacyjnym.
We wszystkich terapeutycznych zastosowaniach, wykorzystuje się dobroczynny wpływ ogrodnictwa na poziomie fizjologicznym, na zdrowie psychiczne, a także jego aspekt społeczny. Bazuje się na współpracy i uczy jej. Obejmuje dzielenie się plonami. Zachęca do pozyskiwania wiedzy. Prowokuje aktywność, wzmacnia poczucie wpływu na otoczenie.
PS.2
Mam dla Ciebie jeszcze taką propozycję.
Usiądź wygodnie, zamknij oczy. Wyobraź sobie siebie – jako ogród. Pobądź tam tyle ile potrzebujesz. A potem opisz go słowami, albo namaluj. Zapisz emocje jakie Ci towarzyszą.
Dobrej zabawy!
Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie książka: Sue Stuart Smith „Kwitnący umysł”.